Strona Główna

czwartek, 17 listopada 2011

Alma Mater..(...)

Za nim zacznie chcę was uprzedzić, że nie zawsze będę regularnie pisała post,y bo co jakiś czas wyłącza mi się internet tak jak np.: wczoraj i cały dzień dzisiaj, dopiero teraz mam.:D A więc opowiem wszystko od początku.:D Dzisiaj też było gorąco i wesoło bo byłam w Alma Mater.:D I z całego mego serca pozdrawiam Agatę:* Nie będę wchodziła w szczegóły, bo to są bardzo poufne informacje.:D Dzisiaj w szkole, było nawet nawet fajnie.:D No, ale co najważniejsze.. Wywiadówka!! Pamiętacie jak zaczęłam wam się żalić, że mam złe oceny? Noto sobie wyobraźcie, że ja mam prawie same piątki!:D No, ale prawie robi wielką różnicę. Ale nie spodziewałam się takiej reakcji mojej mamy to było tak: Mama przychodzi z wywiadówki daje mi kartkę papieru na której są wypisane moje oceny. Następnie mówi do mnie: Mogło by być lepiej no, ale wiadomo pierwszy rok w gimnazjum trudno ci było i w 2 półroczu się poprawisz! I koniec rozmowy!!!!! Zupełny koniec! I za to właśnie kocham moją mamę, że potrafi zrozumieć mnie w trudnych sytuacjach z tym, że właśnie przyszłam do nowej szkoły i jest mi trudno:D Właśnie odrabiam j. polski przy zapalonej świecy. Nie wiem, czy zauważyliście, ale często pisze, że robię coś przy zapalonej świecy.. Jak myślicie dlaczego? Bo jak zapalę świecę to od razu odpływam od świata, czuję się bardzo zrelaksowana i po prostu czuję się przy świecy dobrze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz