Strona Główna

sobota, 19 listopada 2011

Rozmowa, jak z przyjaciółką..

Nie wiem co napisać, po prostu nie wiem.. Może najlepiej by było zacząć od początku. Za nim kto kol wiek mnie pozna to trochę czasu minie.. No, ale do rzeczy.. Ja jestem grzeczną i sądzę, że jestem dobrą dziewczynką, nie tylko ja tak myślę, ale też i moi koledzy i nauczyciele. Nie piję, nie palę, nie biorę i nie przeklinam. Jestem grzeczna, a w jakiś sposób trochę zawiedziona na mojej mamie.. A więc zaczęło to się tak.. Gdy jestem w sql i mamy lekcję i chcę coś czasami, powiedzieć do koleżanki to po prostu piszemy na kartkach, żeby nie dostać uwagi za rozmowę. I był sobie taki dzień w którym byłam strasznie zmęczona, bo uczyłam się do 2:00 w nocy z matematyki. Ja nie jestem najlepsza z matematyki, lecz na klasówkę trzeba się trochę pouczyć. Gdy był już następny dzień i zaczęła się matematyka i zaczęliśmy pisać sprawdzian to, kto skończył od razu pani mu sprawdzała.. I ja od razu zaczekałam, aż pani sprawdzi, bo chciałam się dowiedzieć jaką ocenę dostałam.. no i co dostałam??! Trzy! Gdy się dowiedziałam, że dostałam tyko tróję płakać mi się chciało jak małemu dziecku z zerówki.. Dla nie których to nie jest zła ocena, ale po co siedziałam do 2 w nocy i się męczyłam jak dostałam tylko tróję?!! I to był ten dzień (czwartek) co po matematyce, była informatyka, a potem Angielski.. I na angielskim zaczęłam pisać z koleżanka normalnie, ale w głębi duszy byłam taka zła, że dostałam tak słabą ocenę. I od razu chciało mi się przeklinać.. Nie wiem czemu... Byłam po prostu tak wkurzona, że nie wiedziałam co pisze. Ale co było i jest najgorsze. W klasie i ogółem nie mam przyjaciółki..(kiedyś miałam) Oczywiście mam fajne 3 koleżanki z którymi spędzam przerwy i wolne chwile no, ale ja z nimi o wszystkim nie pogadam. I to jest najgorsze, że ja wszystko muszę w sobie kryć i sama sobie się żalić.. Ale mam przecież kochaną mamę! Moja mama może i jest bardzo fajna, którą bardzo kocham, ale ona tak na prawdę nigdy ze mną nie rozmawiała co się dzieje w szkole, czy mam koleżanki, czy jest mi tam dobrze.. Jedyna rozmowa którą przeprowadzamy po szkole to jaką ocenę dostałam..:( Rozumiem oceny są bardzo ważne, ale to co się czuje w wewnątrz i nie ma się komu wyżalić to też jest ważne... Moja mama nie rozmawia ze mną, czy mam jakiś problem o, którym bym chciała porozmawiać.. A ja takiej rozmowy najbardziej potrzebuję i szczególnie z moją mamą, bo ją bardzo kocham. Nawet gdyby moja mama teraz się zmieniła, czyli zaczęła ze mną na takie tematy rozmawiać to ja już z nią na moje problemy młodzieńcze rozmawiać nie umiem.. Czasami proszę ją poświęć mi ten dzień jeden.. Moja mama oczywiście obiecuje mi, że poświęci i poświęca.. sprzątając i będą w domu, ale nie wiem jak ja mam przekazać mamie to, że ja chcę z nią porozmawiać o wszystkim, bo ja myślę, że to mama powinna trochę porozmawiać i jednym słowem ''dopytać'' żeby wiedzieć czy jej córka jest szczęśliwa.. Dzisiaj np. też dużo działo się w szkole, ale ja już jej nie umiem tego przekazać, bo mama nie umie ze mną porozmawiać tak żebym ja czuła, że jest to moja przyjaciółka, a nie mama, która robi tylko obiad, krzyczy i nic poza tym. No, ale nawet gdyby mama teraz chciała ze mną tak od serca porozmawiać to ja już bym nie potrafiła, po prostu już taki mój los. No, ale wracając do tematu z karteczką na Angielski. Byłam bardzo zła i przeklęłam jeden raz, znaczy się napisałam przekleństwo na kartce.. I teraz moja mama to zobaczyła i jest na mnie zła, że ja przeklinam i jestem zła i wszystko! Nie sądzicie, że trochę za pochopnie ocenia człowieka.. Może gdyby mnie bardziej znała to by uwierzyła, że to tylko ten jeden raz... Ale uwierzcie mi, że ja nie przeklinam, ale jak to ja mam wytłumaczyć mamie jak nie potrafimy ze sobą rozmawiać.. Miałam doła i dlatego przeklęłam. Fakt pisaliśmy o czymś śmiesznym, ale w głębi serca byłam taka zła, że rozum ludzki tego nie ogarnie.. Moja mama niestety tego nie rozumie, a to co tutaj napisałam nigdy bym jej tego nie powiedziała, bo nie wiedziałabym czy byśmy znalazły ten wspólny język. To chyba na tyle co mogę powiedzieć... Oczywiście żebyście nie myśleli, że mam złą jakąś mamę to powiem wam, że moja mama jest bardzo dobra! Kocham ja i oddałabym za nią życie bez wahania! I ja z nią rozmawiam, ale jak wspomniałam tylko o ocenach i o tym żebym wyłączyła komputer, bo już się uzależniłam, albo o filmie.. I bardzo denerwuje mnie to jak mówi, że za długo siedzę na komputerze!!!!!! A najgorsze jest to że mój brat mojej mamy pierwszy syn na komputerze siedzi 24h na 24 i jemu praktycznie nic nie mówi, a mi zawsze coś musi powiedzieć, nawet jak siądę na 5 min to od razu jestem uzależniona!!! Ja na prawdę nie siedzę długo na komputerze bo nie mam czasu!!!! A mama jak zwykle ma do mnie wieczne pretensje...!. Np. teraz co piszę bloga, a tak to się mnie czepia że siedze jak zwykle głowa w komputerze... A często mówi powinnam więcej wypracowań pisać... ( A przyznajcie że pisanie bloga, a wypracowanie to bez różnicy..)Nie wiem co mam myśleć o mojej mamie, pomimo wszystko wraz ją kocham, ale nie wiem czy ona w ogóle o tym wie.... Nie chciałabym żeby ktoś myślał o mojej mamie źle. Nie! Moja mama jest bardzo kochana, często kupuje mi to co mi się podoba na dużo mi pozwala i wszytko robi to co najlepsza mama na świecie dużo ze mną rozmawia o wszystkim tylko nie o tym co się w moim życiu dzieje, czy jestem szczesliwa, że chodzę do tej szkoły czy mam koleżanki, a nawet czy ktoś mi się z szkoły podoba albo coś, no wiecie tak jak prawdziwa przyjaciółka... A teraz kończę bo nie mogę pisać przez klawiaturę, która jest zalana od mych łez...(...)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz