Strona Główna

niedziela, 27 listopada 2011

Nie mam sił...------> Obiecanki cacanki...

Chodzi o moją mamę.. Znów... Dzisiaj jeszcze jestem trochę chora, ale już jest ok. Prosiłam mamę żebyśmy razem, same pojechał do kina.. Tak same, żeby pogadać i mieć lepsze kontakty ze sobą. Mama oczywiście się zgodziła. Miałyśmy pojechać na ''Listy do M'' o godzinie 19:00. Na 16 wszyscy pojechaliśmy do kościoła. Po kościele spytałam mamy: To jedziemy do kina dzisiaj! Fajnie prawda? A mama speszona od powiedziała: ... ale.. ale.. już jest za późno innym razem! Ja smutna od powiedziałam: No dobrze. Za chwilę patrzę!! A tu rodzice się ubierają do wyjścia... Ja zdziwiona zapytałam: Gdzie wychodzicie? Mama znowu speszona od powiedziała: No my my my.. do  pani twojej od Historii, bo tata ma z jej mężęm sprawę do załatwienia. Ja szeptem odrzekłam: A na kino to za późno... A mama na to: Ojoj pojedziemy w następną sobotę! Ooo mam wolne!! Dobrze!? To fajnie pa lecę.... Ja nawet nie zdąrzyłam od powiedzieć.. Czy dobrze czy źle.......Teraz wiem, że na pewno nie pojadę w sobotę, bo już jej nie ufam! A nawet jakby chciała pojechać to nie mam ochoty z nią jechać do tego kina! Bynajmniej w tej chwili!!  10 min temu do mnie  dzwoniła.. Ja nie odebrałam, nie miałam najmniejszego zamiaru!!  Po prostu mam jej dosyć i tyle!! A teraz idę się najeść i pójść spać, żeby jej już dzisiaj nie zobaczyć po mimo to że jest tak wcześnie----->21:12 Paa<3

piątek, 25 listopada 2011

Dyskoteka itd. :D

Mam wam dużo do opowiedzenia!! Dużo się działo nie ukrywam!:D A więc wczoraj była dyskoteka. Była to chyba najprawdziwsza dyskoteka na jakiej byłam.. Były niesamowite wrażenia, łzy, zazdrość, szczęscie, prawdziwa przyjaźń, miłość i po prostu wszystko. Zaczeło się normalnie! :D Najpierw było trzeba zapłacić za wejście 3 zł ja oczywiśćie za znakomite znajomośći zapłaciłam tylko 1zł. :D Potem krótka rozgrzewka, bo wiecie, że od razu dyskoteka się nie rozkręci. Gdy już się zaczeła pomału kręcić, moja kolezanka dostała sms, że przyszedł już Patryk nasz kolega z liceum. I co się okazało? Że nie może wejść, bo nie jest ze szkoły... Karolina i Martyna moje koleżanki się załamały, ale one i tak pomimo wszytko stały przed drzwiami i z nim gadały, a nauczyciele patrzyli się na nich jak na idiotów. Ja z Kamilą zostałyśmy wszkole, bo naucziele gadali na nas! I od razu było wiadomo, że Karolinie i Martynie się Patryk podoba. Martyna oczywiśćie Patryka pierwsza znała i lepiej go znała od Karoliny. I gadały tam na dworze z dobrą godzinę albo i dwie. Potem, gdy byłam z Kamilą bardzo zmęczona bo cały czas tańczyłyśmy poszłyśmy odpocząć trochę do szatni 2c. Potem patrzymy, a tu idzie Martyna! Sama! Co się dzieje?! Gdzie Patryk,gdzie Karolina. Gdy Martyna mi wszystko opowiedziała byłyśmy z Kamilką załamane.. Okazało się, że Karolina zaczeła wszystko do Patryka mówić o tym co rozmawiałyśmy w tajemnicy o Patryku. Martyna miała łzy w oczach... Potem przyszła Karolina tak jakby nigdy nic i, że Martyna ma iść do Patryka.. Martyna nie chciała z nią rozmawiać , ja i Kamila również.. A ,gdy już trochę wszystko ochłoneło, to ja i Patrycja pomalowałyśmy Martynę żeby ładniej wyglądała, żeby nie było widać że płakała... I w tym samym czasie wyobrażcie sobie, że idzie Patryk!! Co on tu robi!? Ja oczywiście wesoła, bo wiedziałam, że i Martyna też będzie szczęśliwa! Ale patrzymy, a on idzie z Dominiką, która jest głupia jak.....!!!!!! Martyna była załamana, no ale jakoś się potem wszystko ułożyło..Nic innego nam nie pozostało jak iść tańczyć i się dobrze bawić.. Martyna nie miała dużej chenci to tańczenia, ale musiała pokazac Patrykowi, że nic ją nie obchodzi że tak postąpił i zaczeła razem z nami tańczyć! Było bardzo fajnie! Po jakimś czasie ktoś złapał mnie za rękę..Patrzę!! A to mój kolega ******!! A teraz tłmaczenie kto to jest ******! Jest to kolega ze szkoły z 3gim. Zawsze, gdy obok mnie przechodzi to mnie zaczepia. Ja oczywiście zbytecznej uwagi nie zwracam na niego zbytecznej uwagi .. No ale złapał mnie za rękę ja jeszcze nie wiem o co chodzi i zaczeliśmy tańczyć. My już tańczymy, a do mnie jeszcze to nie doszlo, że ja tanczę właśnie z ******! No i oczywiście jak to przy tańcu zaczeliśmy rozmawiać jak to moje koleżanki się patrzą haha:D itd. Potem oczywiście była wolna piosenka.. I zatańczyłam ją z moimi najlepszymi koleżankami: Martyną, Kamilą, Karoliną i też była z nami koleżanka Patrycja. Był to bardzo zwruszający taniec i zaraz po tym tancu wyszłyśmy z sali i przyżekłyśmy sobie przyjaźń. Ja, Martyna, Kamila i Karolina. I 24 listopad jest to bardzo ważna data!:D Potem znowu zaczełyśmy tańczyć! :D I nagle znowu ktoś mnie bierze za rękę.. Patrze a to znowu on!! :PP I znwou zaczeliśmy tańczyc i rozmawiać. :] Potem znowu tańczyłam z dziewczynami i jakoś tak upłyneło i koniec dyskoteki. Niestety Martyna z Karoliną przyjaciółkami chyba najelpszymi to nie są po tym co zrobiła Karolina.. Potem poszłam do domu i tak jakoś wszystko upłyneło. Potem, gdy już dotarłam do domu od razu na komputer. I dowiedziałam się że Martyna z Patrykiem sobie wszystko wyjaśnili i jest już wszystko ok. I o czym się jeszcze dowiedziałam!?? Że ****** napisał do Martyny podał jej nrumer:gg,telefonu.. Myślałam że się wścieknę! Jeszcze się spytał dlaczego nie tańczyła! Noto po co ja z nim tańczyłam jak on woli pisać sobie z moją przyjaciółką??! I właśnie wczoraj poczułam się głubio, bo z tym idiotą tańczyłam! A na dodatek dzisiaj jestem chora i nie poszłam do szkoły! No po prostu cudownie! Potem sobie zdałam sprawę, że na facebook'u właśnie zaprosił mnie ******! No ja oczywiśće przyjełam... I on napisał! Ale jak zaczełam z nim pisać to od razu mi się odechciało bo jakoś tak dziwinie mi się pisało. Dla mnie pomimo wszystko wczorajszy dzień był niesamowitym dniem.

środa, 23 listopada 2011

To jakiś koszmar!

Wczoraj miałam tyle nauki że nie napisałam posta, dzisiaj też mam dużo lekcji a nawet więcej! Dopiero wróciłam do domu z Alma Mater..  Dzisiaj w szkole było fajnie, bo odwiedził naszą szkołę taki nasz kolega, z  którym się dzisiaj zapoznałam:D I wydaje się spokkko:D Lecz to było w szkole. Gdy już wróciłam do domu to od razu do Alma Mater... I dopiero dotarłam do domu... I teraz muszę się uczyć, a mam tyle nauki, że rozum ludzki tego nie ogarnie. Wczoraj też siedziałam do 2 w nocy i dzisiaj zapewne też;/ Po prostu to jakiś koszmar! Nie wiem jak jutro napisze klasówkę, ale dzisiaj nie będę mogła siedzieć do 2 w nocy ponieważ źle się czuję i bardzo, ale to bardzo boli mnie głowa;/ A tak po za marginesem powiem wam, że od dziś większość dodanych moich zdjęć będzie miało cytaty o miłośći. Dlaczego o miłości? Bo miłość jest to coć pięknego, czego tak naprawde nie da się określić. A teraz już kończę, bo mam dużo, dużo nauki..:D

niedziela, 20 listopada 2011

Romeo i Julia.

Jak wiecie jestem w I klasie gimnazjum i moją lekturą min. jest Julia i Romeo Wiliama Szekspira, którą właśnie czytam. Mi osobiście bardzo sie podoba, bo opowiada o prawdziwej miłośći i naprawde na tej książce można się zwruszyć. Ja teraz pisze życiorys Wiliama Szekpira i muszę wam powiedzie,ć że całkiem dobrze mi to idzie. ;D Lecz nie tylko terasz piszę ale jak oczywiście zawsze słucham muzyki.! Poprostu uwielbiam to robić! Mogłabym słychać, słuchać i słuchać... Bez muzyki czuję pustkę.. Muzyka nadaje mi sens życia i odrazu momentalnie poprawia mi humor! Dla mnie muzyka jest to coś cudownego. Nie wiem jakiej wy słuchacie muzki, ale ja slucham każdej! Poprostu każda piosenka do mnie przemawia..:D I to w sobie lubie, że ja poprostu kocham muzykę, nie ważne jaka ona jest czy to hip-hop czy to co ja poprostu każdą muzyki uwielbiam, bo w kazdej muzyce znajduje to co jest najpiękniejsze! :D Teraz zapewne sobie myślicie, że moje marzenie największe to zostać piosenkarką! Nie tu się mylicie! Nie chcę zostać piosenkarką!:D Mam inne marzenie, lecz tego wam nie zdradzę! :P Ale jak spełnię to marzenie to już wy sami się domyślicie jakie one było!:D A teraz już kończę, bo muszę pisać życiorys!:D <3

sobota, 19 listopada 2011

Maciek Musiał :*

Jest ok. godziny 14, a ja sie czuję jakby była 9 rano;D Ciekawee dlaczegooo... hehe! Wiadomo jak sie spi do 13 to tak jest. Dzisiaj mi humor nawet dopisuje, bo słucham z samego rana radia eski. Nie wiem jak wam, ale ja jak slucham muzyki poprostu czuję się tak jabym latała! :D Odplywam od świata i myśle tylko o samych dobrych chwilach mego życia. No, ale jak wiecie obiecałam wam napisać  post o aktorach. A więc tak. Moim ulubionym aktorem jest Maciej Musiał. Jest przystojny, fajny i miły. Ale zaraz zaraz.... Skąd wiem że jest miły? Otóż to widziałam go w rzeczywistosći. I gdy każdy chciał sobie zrobić zdjęcie nie uciekał jak inne gwiazdy tylko poprostu sobie robił zdjęcia z dziewczynami i to naprawde było bardzo miłe z jego strony. Tylko sądzę, że nie które dziewczyny za bardzo przeadzają. Pisza kocham cię itd. Jak można kogoś kochać jak się kogoś zupełnie nie zna? Tylko tyle co z gazet i min. ''Rodzinki.pl''!! A więc do dziewczyn, które kochają się w Maćku: Dziewczyny ogranijcie się, bo jak bedziecie pisały pod jego zdjęciami, czy gdzieś tam kocham cię itd. To nie dość, że robice z siebie idiotkę to i to, że on nawet na to zbyteczniej uwagi nie zwraca! I to by było na tyle :P Jeśli ktoś bardzo lubi Maćka Musiała jak ja noto zaprawszam na stronę: (  http://maciejmusial-oficjalnyblog.blogspot.com/  )  A jeśli go ktoś nie zna to macie okazję go właśnie poznać na zdjęciu które jest dodane do tego wpisu.

Rozmowa, jak z przyjaciółką..

Nie wiem co napisać, po prostu nie wiem.. Może najlepiej by było zacząć od początku. Za nim kto kol wiek mnie pozna to trochę czasu minie.. No, ale do rzeczy.. Ja jestem grzeczną i sądzę, że jestem dobrą dziewczynką, nie tylko ja tak myślę, ale też i moi koledzy i nauczyciele. Nie piję, nie palę, nie biorę i nie przeklinam. Jestem grzeczna, a w jakiś sposób trochę zawiedziona na mojej mamie.. A więc zaczęło to się tak.. Gdy jestem w sql i mamy lekcję i chcę coś czasami, powiedzieć do koleżanki to po prostu piszemy na kartkach, żeby nie dostać uwagi za rozmowę. I był sobie taki dzień w którym byłam strasznie zmęczona, bo uczyłam się do 2:00 w nocy z matematyki. Ja nie jestem najlepsza z matematyki, lecz na klasówkę trzeba się trochę pouczyć. Gdy był już następny dzień i zaczęła się matematyka i zaczęliśmy pisać sprawdzian to, kto skończył od razu pani mu sprawdzała.. I ja od razu zaczekałam, aż pani sprawdzi, bo chciałam się dowiedzieć jaką ocenę dostałam.. no i co dostałam??! Trzy! Gdy się dowiedziałam, że dostałam tyko tróję płakać mi się chciało jak małemu dziecku z zerówki.. Dla nie których to nie jest zła ocena, ale po co siedziałam do 2 w nocy i się męczyłam jak dostałam tylko tróję?!! I to był ten dzień (czwartek) co po matematyce, była informatyka, a potem Angielski.. I na angielskim zaczęłam pisać z koleżanka normalnie, ale w głębi duszy byłam taka zła, że dostałam tak słabą ocenę. I od razu chciało mi się przeklinać.. Nie wiem czemu... Byłam po prostu tak wkurzona, że nie wiedziałam co pisze. Ale co było i jest najgorsze. W klasie i ogółem nie mam przyjaciółki..(kiedyś miałam) Oczywiście mam fajne 3 koleżanki z którymi spędzam przerwy i wolne chwile no, ale ja z nimi o wszystkim nie pogadam. I to jest najgorsze, że ja wszystko muszę w sobie kryć i sama sobie się żalić.. Ale mam przecież kochaną mamę! Moja mama może i jest bardzo fajna, którą bardzo kocham, ale ona tak na prawdę nigdy ze mną nie rozmawiała co się dzieje w szkole, czy mam koleżanki, czy jest mi tam dobrze.. Jedyna rozmowa którą przeprowadzamy po szkole to jaką ocenę dostałam..:( Rozumiem oceny są bardzo ważne, ale to co się czuje w wewnątrz i nie ma się komu wyżalić to też jest ważne... Moja mama nie rozmawia ze mną, czy mam jakiś problem o, którym bym chciała porozmawiać.. A ja takiej rozmowy najbardziej potrzebuję i szczególnie z moją mamą, bo ją bardzo kocham. Nawet gdyby moja mama teraz się zmieniła, czyli zaczęła ze mną na takie tematy rozmawiać to ja już z nią na moje problemy młodzieńcze rozmawiać nie umiem.. Czasami proszę ją poświęć mi ten dzień jeden.. Moja mama oczywiście obiecuje mi, że poświęci i poświęca.. sprzątając i będą w domu, ale nie wiem jak ja mam przekazać mamie to, że ja chcę z nią porozmawiać o wszystkim, bo ja myślę, że to mama powinna trochę porozmawiać i jednym słowem ''dopytać'' żeby wiedzieć czy jej córka jest szczęśliwa.. Dzisiaj np. też dużo działo się w szkole, ale ja już jej nie umiem tego przekazać, bo mama nie umie ze mną porozmawiać tak żebym ja czuła, że jest to moja przyjaciółka, a nie mama, która robi tylko obiad, krzyczy i nic poza tym. No, ale nawet gdyby mama teraz chciała ze mną tak od serca porozmawiać to ja już bym nie potrafiła, po prostu już taki mój los. No, ale wracając do tematu z karteczką na Angielski. Byłam bardzo zła i przeklęłam jeden raz, znaczy się napisałam przekleństwo na kartce.. I teraz moja mama to zobaczyła i jest na mnie zła, że ja przeklinam i jestem zła i wszystko! Nie sądzicie, że trochę za pochopnie ocenia człowieka.. Może gdyby mnie bardziej znała to by uwierzyła, że to tylko ten jeden raz... Ale uwierzcie mi, że ja nie przeklinam, ale jak to ja mam wytłumaczyć mamie jak nie potrafimy ze sobą rozmawiać.. Miałam doła i dlatego przeklęłam. Fakt pisaliśmy o czymś śmiesznym, ale w głębi serca byłam taka zła, że rozum ludzki tego nie ogarnie.. Moja mama niestety tego nie rozumie, a to co tutaj napisałam nigdy bym jej tego nie powiedziała, bo nie wiedziałabym czy byśmy znalazły ten wspólny język. To chyba na tyle co mogę powiedzieć... Oczywiście żebyście nie myśleli, że mam złą jakąś mamę to powiem wam, że moja mama jest bardzo dobra! Kocham ja i oddałabym za nią życie bez wahania! I ja z nią rozmawiam, ale jak wspomniałam tylko o ocenach i o tym żebym wyłączyła komputer, bo już się uzależniłam, albo o filmie.. I bardzo denerwuje mnie to jak mówi, że za długo siedzę na komputerze!!!!!! A najgorsze jest to że mój brat mojej mamy pierwszy syn na komputerze siedzi 24h na 24 i jemu praktycznie nic nie mówi, a mi zawsze coś musi powiedzieć, nawet jak siądę na 5 min to od razu jestem uzależniona!!! Ja na prawdę nie siedzę długo na komputerze bo nie mam czasu!!!! A mama jak zwykle ma do mnie wieczne pretensje...!. Np. teraz co piszę bloga, a tak to się mnie czepia że siedze jak zwykle głowa w komputerze... A często mówi powinnam więcej wypracowań pisać... ( A przyznajcie że pisanie bloga, a wypracowanie to bez różnicy..)Nie wiem co mam myśleć o mojej mamie, pomimo wszystko wraz ją kocham, ale nie wiem czy ona w ogóle o tym wie.... Nie chciałabym żeby ktoś myślał o mojej mamie źle. Nie! Moja mama jest bardzo kochana, często kupuje mi to co mi się podoba na dużo mi pozwala i wszytko robi to co najlepsza mama na świecie dużo ze mną rozmawia o wszystkim tylko nie o tym co się w moim życiu dzieje, czy jestem szczesliwa, że chodzę do tej szkoły czy mam koleżanki, a nawet czy ktoś mi się z szkoły podoba albo coś, no wiecie tak jak prawdziwa przyjaciółka... A teraz kończę bo nie mogę pisać przez klawiaturę, która jest zalana od mych łez...(...)

czwartek, 17 listopada 2011

Tak jak wam

Alma Mater..(...)

Za nim zacznie chcę was uprzedzić, że nie zawsze będę regularnie pisała post,y bo co jakiś czas wyłącza mi się internet tak jak np.: wczoraj i cały dzień dzisiaj, dopiero teraz mam.:D A więc opowiem wszystko od początku.:D Dzisiaj też było gorąco i wesoło bo byłam w Alma Mater.:D I z całego mego serca pozdrawiam Agatę:* Nie będę wchodziła w szczegóły, bo to są bardzo poufne informacje.:D Dzisiaj w szkole, było nawet nawet fajnie.:D No, ale co najważniejsze.. Wywiadówka!! Pamiętacie jak zaczęłam wam się żalić, że mam złe oceny? Noto sobie wyobraźcie, że ja mam prawie same piątki!:D No, ale prawie robi wielką różnicę. Ale nie spodziewałam się takiej reakcji mojej mamy to było tak: Mama przychodzi z wywiadówki daje mi kartkę papieru na której są wypisane moje oceny. Następnie mówi do mnie: Mogło by być lepiej no, ale wiadomo pierwszy rok w gimnazjum trudno ci było i w 2 półroczu się poprawisz! I koniec rozmowy!!!!! Zupełny koniec! I za to właśnie kocham moją mamę, że potrafi zrozumieć mnie w trudnych sytuacjach z tym, że właśnie przyszłam do nowej szkoły i jest mi trudno:D Właśnie odrabiam j. polski przy zapalonej świecy. Nie wiem, czy zauważyliście, ale często pisze, że robię coś przy zapalonej świecy.. Jak myślicie dlaczego? Bo jak zapalę świecę to od razu odpływam od świata, czuję się bardzo zrelaksowana i po prostu czuję się przy świecy dobrze!

wtorek, 15 listopada 2011

(...)gorąco i wesoło..(...)

Dzisiejszy dzien był do kitu!:D Dlaczego? Bo wczoraj siedziałam i się uczyłam do 2:00 w nocy... A dzisiaj się okazało, że z wszystkie kartkówi i klasówki odwołane... Dzisiaj jestem bardzo, ale to bardzo zmęczona, aż każdy kto ze mną rozmawiał pytał się co dziś robiłam w nocy.. Jeny!:D No i oczywiście coś musiało poprawić mi humor. Jak myślicie co? Oczywiście Alma Mater!:D Jest tam zawsze wesoło i jak wesoło to i gorąco!:D hehe! Wkurza mnie pomału A*** no, ale da się żyć:P Do domu miałam wrócić autobusem, ale że mam kochaną mame to przyjechałam autem do domu. Dzisiaj muszę się pouczyć trochę z J. Polskiego i dużo, ale to dużo z Matmy. Jak myślicie dlaczego dużo z matmy? Bo nienawidze matmy! Jest to po prostu zło, a polski lubie i dlatego mało się uczę z polskiego bo mam go we krwi ! Heh:D A więc za chwilę idę zrobić sobię lekką kawę i do nauki!:/ Z polskiego chętnie będe się uczyła no, ale jak wiecie ''Matematyka'';/////// Gdy, będe miała wolny czas obiecuję wam, że wstawie post o moich, a także o waszych najbardziej ulubionych aktorach:D! A teraz muszę już zmykać! Całuję-Jessica:*!

poniedziałek, 14 listopada 2011

Noto będzie ostrro:DDD

Dzisiejszy dzień był dziwny, chociaż dostałam 5 z matematyki za witraż.. No, ale przejdźmy do rzeczy.. Boję się, że znów zawiodę moją mamę, która zawsze chce dla mnie najlepiej. Jak wspomniałam już w poprzednich postach jest w środę wywiadówka i nie wiem co mam myśleć. Dzisiaj się dowiedziałam, że wszystkie nasze oceny będą wpisane do zeszytu korespondencji i tam będa wpisane nasze wszystkie oceny....  Nie wiem czemu no, ale ja sie dobrze uczę, lecz mam taki zwyczaj ze w pierwszym póroczu zawsze sobie wszystko jednym słowem ''owalam'' xD Mama zadowolona napewno nie będzie no ale trzeba NIESTETY żyć dalej, oczywiście bardzo złych ocen nie mam no, ale chciałabym mieć lepsze. Nie znacie mnie jeszcze dobrze, ale żebyście nie myśleli, że jestem złą uczennica to powiem że miałam zawsze nagrody w młodszych klasach.. Ale jak poszłam do gim. wszystko było nowe i nie mogłam sobie z tym poradzić nie miałam nawet z kim o tym porozmawiać.. Nie mam najgorszych ocen takich jak same 1 czy 2. Nie! Moja mama po prostu wie, że stać mnie na same 5 a niestety ich nie mam.. Nie mogę dalej pisać, bo idę się uczyć:DDD.(...)

Lęk przed wywiadówką..

Jak już wsponimałam w poprzednij postach w środę jest wywiadówka... Myslałam że może będzie lepiej ale teraz jest już coraz gorzej...;(  Dzisiaj bardzo dobrze poszła mi klasówka z chemii:D bo była bardzo łatwa

niedziela, 13 listopada 2011

Niedzielna nauka..

Dzisiaj jak wiecie jest niedziela.;D Jaki był mój dzisiejszy dzień? Nawet fajny poza tym, że musiałam jechać na korepetycje z Matematyki, ponieważ nienawidzę tego przedmiotu no, ale za to uwielbiam J.polski<3 Na korkach tak źle nie było, bo u pani Ani jest zawsze miła atmosfera. Dzisiaj z samego rana oczywiście w kościele, potem troszkę odpoczęłam i na korki i tak naprawdę wyglądał mój cały dzień, bo naprawdę nic poza tym nie robiłam! A teraz uczę się z chemii, bo jutro ma być kartkówka.. Ale i tak się bardzo ciesze, że dni po kolei lecą, bo w wtorek idę na Angielski do Alma Mater gdzie panuje bardzo, ale to bardzo bardzo wesoła atmosfera! Hehe Nawet jak wspomnę to się śmieję.;D Dzisiaj jest niedziela no, ale ja się uczę, bo bez nauki nikt jeszcze wysoko nie zaszedł! Jutro jak wiecie do szkoły potem znowu do szkoły i tak cały czas, aż do następnego weekendu. Ale ten tydzień będzie dla mnie koszmarem.. Dlaczego? Jak już wspomniałam w poprzednim poście jest w środę wywiadówka..;/ Istny koszmar no, ale trzeba żyć dalej.. Ale jak środę przeżyję to zapewniam was, że dam wam znać!:D Teraz siedzę sama w domu z moim starszym bratem bo moi rodzice zrobili wypad do znajomych...(...) a ja powinnam się uczyć! I to właśnie mam zamiar teraz robić bo trzeba się przed środą postarać! Całuję-Jessica:*!

sobota, 12 listopada 2011

Hello!

Od dzisiaj jak wiecie mam obowiązek codzienne pisanie tego bloga. Postaram się pisać codziennie lecz wam tego nie obiecuję, bo chodzę do szkoły i mam dużo, a nawet bardzo dużo nauki. Ale wiadomo jeśli się chce zostać kim trzeba się uczyć! A no właśnie wiecie już kim chcecie zostać w życiu? Jeśli chcecie zostać w życiu kimś trzeba najpierw się kształcić, to chyba proste i logiczne!;D W tym tygodniu miałam bardzo dużo nauki! A ten tydzień zapowiada się jeszcze gorszy.. i co do tego? W środę wywiadówka.. Na pewno nikt nie będzie zadowolony z moich wyników w nauce ponieważ wiecie.. nowa szkoła, inni nauczyciele i jest ciężko.. Mam nadzieję, że w II półroczu będzie o wiele wiele lepiej bo obecnie nie mam zbytecznie ładnych ocen. A teraz żebyście mnie trochę bardziej poznali opowiem wam jaka jestem!:D Jestem wesoła i trochę zwariowana.. Lecz czasami smutna, zrównoważona i bardzo poważna... Jestem nastolatka i z każdym dniem staję się co raz starsza, dojrzalsza i poważna. Nie wiem jak wy ale ja mieszkam w małej miejscowości, nie w mieście. Dlaczego? Bo moi rodzice postanowili że nie będą mieszkali w Warszawie choć mieszkali tam przez parę lat. Smutne bo zawsze chciałabym tam mieszkać i będę mieszkała, ale to dopiero po liceum jak pójdę na studia do Warszawy.;D Jest późno, ale jak powiadają na naukę nigdy nie jest za późno.. hehe:D A teraz muszę iść dalej rozwijać swoją wiedzę! Całuję-Jessica:*!